Szukaj w swulinski.com:
 

eseje

Otworzyłem boczne drzwi w naszym Jeepie chcąc włożyć plecak z aparatami. „Gdzie jest bagaż?”, powiedziałem do siebie. Szybko sprawdziłem tył samochodu, drzwi bagażnika były uchylone, a wszystkie pudła z rzeczami zniknęły. „O Boże, co my teraz zrobimy?”, usłyszałem Ewę. Pamiętałem, że policjanci siedzieli niedaleko. Pobiegłem tam, aby dać im znać, co się właśnie stało. „Me han robado”, krzyczałem po hiszpańsku, że zostaliśmy okradzeni. Policjanci zaczęli przeszukiwać teren.

Czytaj: „Kradzież!”



Gdy pierwszego dnia po przyjeździe wyszedłem z hotelu na nadmorski deptak, miałem wrażenie, jakbym znał już to miejsce. Nowoczesna architektura, liczne kawiarenki z widokiem na zatokę, port jachtowy, kolorowe szyldy francuskich firm, butików i supermarketów. Przy tym wszystkim znaczny ruch samochodowy i dobrze rozwinięta komunikacja miejska.

Więcej: „Zapomniana kolonia karna”



Dlaczego podróżujemy po prawej stronie jezdni? Większość z nas uważa, że tak było zawsze i nie ma nic w tej sprawie ciekawego do stwierdzenia. Historia pokazuje jednak, że nie tak dawno jeszcze duża część Europy jeździła dokładnie po przeciwnej stronie niż dzisiaj, to znaczy po lewej.

Czytaj esej: „Ruch prawostronny, dlaczego?”



Nie ma na Karaibach śladów polskich osadników, polskich nazwisk, polskiej spuścizny. Czy jednak historia Karaibów, gdzie przecież zaczęła się kolonizacja europejska, mogła przez wieki toczyć się bez polskiego wkładu? Dlaczego w 1734 r. Francja zaproponowała Danii swoją pomoc w tłumieniu buntu niewolników?

Więcej w artykule: „Karaiby a sprawa polska”



Poranek 11 września 2001 roku był ciepły i słoneczny. Tego dnia zdecydowałem się wziąć ze sobą aparat fotograficzny aby zrobić kilka zdjęć na Manhattanie. Podobnie jak każdego dnia wcześniej przepłynąłem promem na druga stronę rzeki Hudson i przybyłem w rejon World Trade Center. Stamtąd spokojnie szedłem w kierunku mojego biurowca. W chwili gdy znajdowałem się w bezpośrednim sąsiedztwie wież WTC usłyszałem eksplozję.

Ten straszny dzień, „Mój 11 września”